Ogloszenia towarzyskie

Żona I Trójkąt Czy Są Tacy Jak Ja

Wiesz czego pragnę wiec czym prędzej, jakby nie chcąc uroni ć ani jednej kropli nektaru wylizujesz dokładnie moja szpareczkę. Jestem osobą towarzyską, kulturalną, umiejącą się zachować w róznych okolicznościach. Nie mam nałogów. Lubię tańczyć. Z drugiej strony, poczułam się co najmniej jak członkini dynastii Habsburgów. @ biell : Zauważam trend, gdzie coraz więcej dziewczyn ma konto na # tinder , # badoo , aby tylko sobie z kimś popisać.

- Ty to zawsze musisz być częścią jakiejś tragedii - współlokatorka rzuciła, trzaskając drzwiami. - No bierz się - powiedziała zawzięcie i z niezadowoloną miną, próbując wyzwolić swe udo z mego uścisku. Trochę jak (znów porównanie, bo lubię) - kubek z elektryczną gitarą dla kogoś kto gra na klasycznej byłby faux pas, odwrotnie - kubek z klasyczną gitarą dla kogoś kto gra na elektrycznej - byłby znacznie mniej nie na miejscu.

@ Genialny_Zolw : Brat Cię w chuja robi, a flagę na fejsie miał nie bez powodu. mnie to podnieciło więc sie gapiłem, zobaczyłem jak się spuszczają. - Przestań tak żartować. To wyjątkowo niesmaczne. - Oj dajże spokój, świat się nie zawali jak pozwolisz mi chwilę pomacać. W niczym ci to nie zaszkodzi, a ja będę miał radochę.

- Nie, moje oczy są ciężkie i brązowe. @ shaky777 Te statystyki mają jeden zasadniczy problem - dotyczą głównie ludzi bardzo religijnych. Tacy się nie rozwiodą nawet jak im będzie bardzo źle w związku. -kiedy mam plik powiedzmy 20 stron i potrzebuję go wydrukować w 3 kopiach, to rzeczona drukarka drukuje najpierw pierwsze strony, potem drugie itd. a mój niedoyebany HP radził sobie z tym wiele lepiej i dokumenty były drukowane po kolei.

Zważywszy na to, że miałam wtedy dziewięć lat, musiałam wyglądać naprawdę idiotycznie. - Niemożliwe. To twoje ulubione danie - mama wreszcie wpuściła mnie do sieni. - I jak pachną! - obwieścił tata, podtykając mi pod nos stulitrowy gar. - Kasiu, co robisz? - zapytała współlokatorka, widząc, jak z obrzydzeniem wkładam rękę do środka starego telewizora, który przez kilka ostatnich lat wesoło popleśniewał sobie na balkonie.